piątek, 21 września 2007

Łagodzenie obyczajów...:D

Drugi post, a już tak bardzo agresywnie... Sis trzeba powoli ... taki zwykły czytelnik, cóż on biedny "Żuczek" poradzić może .. taka powiedzmy "ja", czy ja coś rozumie, trzeba jaśniej klarowniej ... i o neuronach też nie każdy ... Wiec aby zatrzeć te złe wspomnienie ja zacznę ładniej, łagodniej ... ups ... i tu skończyła sie inwencja ... bo żeby być taka mądrala, choćby nawet mała mądrala potrzeba pomysłu i twórczej finezji nie wystarczy "mocna obróbka" trzeba też cosik swojego ... i znów zaczynają sie schody, bo cóż - zwykłemu śmiertelnikowi wystarczy takiej wyobraźni na jednorazowe wyskoczenie przed szereg, a taki blog oho, to tu już jest kolejny problem, jest cały czas, a jeśli jeszcze ten jednorazowy post zgromadzi sobie liczne uznanie to wtedy czytelnicy będą domagać sie większej ilości twórczości ... i tu zazwyczaj ponosi sie klęskę, bo pomysłu brak.I z tego miejsca pragnę uprzedzić bloggerów, że nie zawsze będzie super, ba nawet bardzo rzadko tak będzie.. i tym optymistyczny akcentem ...
pozdrawiam :)

p.s. Chyba nie bardzo łagodnie .. och mówi sie trudno i płynie sie dalej ..

p.p.s Just keep swimming .. just keep swimming.. :P:P

Brak komentarzy: