czwartek, 29 listopada 2007

samotność...


Ludzie poruszają się po wytyczonych przez los albo przeznaczenie - obojętnie jak to nazwać - trasach. Na mgnienie oka krzyżują się one z naszymi i idą dalej.
Bardziej niż rzadko i tylko nieliczni zostają na dłużej i chcą iść naszymi trasami.
Zdarzają się jednak i tacy, którzy zaistnieją wystarczajaco długo, aby chciało się ich zatrzymać. Ale oni idą dalej.

Nie ma to jak dobry kawałek dobrej prozy do poczytania :)
Zanim zasypie was całą toną cytatów z najnowszego nabytku J.L. Wiśniewskiego - wspomnienie czegoś co już było czyli odgrzewamy Samotność w sieci.

Droga, którą wybrać .. z kim znaleźć .. z kim zgubić?
A i tak wiadomo jest, że są ludzie :P krzesła i taborety ?? czołgiści?? Ja muszę powiedzieć, że nie zawsze szczęśliwie mi się na ścieżkach z współpodróżnymi układało... naiwność niestety brała często górę, i kończyło się to jakąś dziwną frustracją, może dzięki temu mogę też powiedzieć, że spotkałam na swojej drodze sporo dobrych i sympatycznych myślących ludzi :) chciałam napisać normalnych, ale komentarz mojej siostry mnie powstrzymał.

Więc bez zbędnego filozofowania - żyj .. i daj pożyć innym :*

ps. Samotnym jest się wtedy, gdy ma się czas. ( to też S@motność w sieci)

1 komentarz:

Klaymen pisze...

heh... siostra to ty jednak pojętna jesteś a mówią ze z wiekiem szybka nauka już nie jest taka szybka :D :D :D